Bo ja codziennie pogardę staram się zastąpić pokorą, a złość spokojem. W dalszym ciągu dużo przy tym narzekam. Grymaszę, marudzę, stękam i przeklinam. Ale nie odchodzę od niczego. Nie zniosłabym chyba chwili, w której usprawiedliwiać miałabym to sobie później.
Nie wiem co będzie jutro - naprawdę nie wiem. Ale ja chyba nie specjalnie martwię się jutrem. Chyba naprawdę "dosyć ma dzień swoich trosk". Zresztą - szczyt mnie tu nie buduje, a wspinaczka sama.
L.L
Człowiek jest moją inspiracją, zauroczona mądrością i inteligencją.
Nic poza. Przecież to wychodzi za moją granicę.




Komentarze:
18.04.2008 :: 18:24 :: 213.77.86.6

takamala

tak.
mężczyzna- niestety:P
ja mam głupie feministyczne podejście do facetów. I tak jeszcze chyba będzie długo, długooo także mimo tego, iż zachwyca mnie jego mądrość i sposób wyrażania myśli - nic poza tym - to jest daaaleko..

18.04.2008 :: 16:01 :: 83.238.182.7

seduction

jakiś konkretny człowiek?

ja również, chyba za dużo myślę o jutrze...
18.04.2008 :: 14:14 :: 87.207.235.180

bo-kawa-byla-za-gorzka

ja sie wlasnie bardziej jutrem niz dniem dzisiejszym zamartwiam zwykle..
ownlog.com :: Wróć