Pomimo przeciwności losu, złego wiatru i nieżyczliwych ludzi będę silna, jak zawsze.
A Pan może zapomnieć. Tak, tak. Pan! Zawsze szarmancki, elegancki... jednak druga strona medalu najbardziej negatywna jaką znam. Chcesz mnie? Nie, nie. Nie dziś, ani nie jutro. Nie za rok, ani za dwa.
Nie będziesz mnie miał, a tylko dlatego, że teraz tego pragniesz. Był czas, jednakże minął, tak ja my.
Zapomnij, że kiedykolwiek będę tylko Twoja! Żyj w swoim zakłamanym świecie fantazji, wyobraźni i marzeń mam nadzieję, że kiedyś zrozumiesz, że jednak jesteś pospolitym dupkiem jak wszyscy. Wymarz z głowy spotkania, wspomnienia i te głupie słowa, w które tak łatwo było mi uwierzyć. Jednakże uwierz Bóg podarował mi odrobinę rozsądku i po raz kolejny nie wkopię się w coś co można nazwać 'związkiem'. Rozsądek i sumienie przemówiło, a to, że potrafisz być cudem świata nie liczy się już dla mnie. Mogę być królewną, którą noszą na rękach, której nie brak miłości, czułości i namiętności. Wiesz? Tylko ja nie chcę tego od Ciebie. Napiszę, kiedyś... jak będziesz cierpiał, że nie zauważyłeś i nie doceniłeś uczuć swojej kobiety. Po co? Żeby na koniec kopnąć Cię w tyłek jak najmocniej. Zrozumiesz, że z takimi kartami nie można grać -kochany- (?) Mnie też nie doceniłeś do końca, ale ja Ci siebie pokażę, swoje zasrane dumne ja, którego będę chronić przez resztę mojego życia. Żegnaj imitacjo szczęścia.

Fotolog




Komentarze:
05.06.2008 :: 14:02 :: 84.10.108.22

bo-kawa-byla-za-gorzka

fajnie by bylo, gdybys sie nie mylila;)
05.06.2008 :: 13:12 :: 213.77.86.6

takamala

nie
05.06.2008 :: 11:10 :: 84.10.108.22

bo-kawa-byla-za-gorzka

latwo ci tak?
05.06.2008 :: 10:31 :: 213.77.86.6

...

A gdybyś nie istniała,
Powiedz, po cóż miałbym żyć.
By włóczyć się po świecie
bez ciebie,
Bez nadziei i żalów.

I gdybyś nie istniała,
Próbowałbym wymyślić miłość.
Jak malarz, który pod
swoimi palcami widzi
Rodzące się kolory dnia.
Nie dowierzając.

I gdybyś nie istniała,
Powiedz, dla kogo miałbym żyć.
Dla nieznajomych uśpionych
w mych ramionach,
Których nigdy bym nie pokochał.

I gdybyś nie istniała,
Byłbym jedynie kolejnym punktem
W tym zabieganym świecie,
Czułbym się zagubiony,
Potrzebowałbym Ciebie.

I gdybyś nie istniała,
Powiedz, jak miałbym żyć.
Mógłbym udawać, że jestem
prawdziwy, ale nie byłbym sobą.

I gdybyś nie istniała,
Myślę, że znalazłbym
Tajemnice i sens życia,
Po prostu by Cię stworzyć
I by Ciebie oglądać
ownlog.com :: Wróć