14.04.2008 :: 23:45 Komentuj (3)
Będę tak szybko biec
Że zabraknie mi tchu
Zasnę na kwiecistej łące
Każdemu zostawię bliznę.
No to tak, skasowałam archiwum.
Teraz będzie od początku, tak jak powinno być już dawno:)
Złamałam się dzisiaj co do swoich postanowień dotyczących używek...
Myślałam, że będzie jakoś wyjątkowo, ale wcale nie było.
Stwierdzam, że to chyba nie dla mnie.
Głodna jestem już od paru godzin, ale uwierzcie mam takiego lenia,że nie chce mi się po prostu wstać i zrobić czegoś do jedzenia- gorzej już być nie może;P
15.04.2008 :: 22:50 Komentuj (7)
Koleżanka pytała mnie dziś, dlaczego usunęłam archiwum (chciała kiedyś poczytać- i tak bym jej na to nie pozwoliła ;P ). Wiem, że fajnie byłoby za parę lat wejść na bloga i przeczytać o tym co było, jednak z drugiej strony (przeważającej) usłyszałam mądre słowa od kolegi, że przeszłość zostawiamy zawsze za sobą i jeżeli sprawia/ła nam ból, to nie warto w nią zaglądać. Nie sprawia mi to bólu, ale nie zawsze człowiek ma tzw dobre dni, a kiedy przyjdzie ten zły, to wiem, że będzie mi łatwiej bez tych wspomnień. Po co mówić sobie "..jak kiedyś było świetnie..." ? Tyle jeszcze przede mną. Nie mam do czego wracać. I ktoś mi powie, że czas nie leczy ran? On jest zbawieniem. Przekonałam się o tym nie raz:)
Z innej strony.
Mam jakieś chore rozdwojenie jaźni.
Albo wymagam kolejnego leczenia.
Tylko ja już nie chcę:(
Dopisano 16.04 godz. 8:58
Hej Ty - uważaj na Siebie! Niczego nie idealizuj. Słów swych nie wkładaj, gdzie nie padły one (chyba żeś pewny, iż ukryte faktycznie były). Absurdów nie usprawiedliwiaj - nie wolno Ci nigdy! Oczy miej zawsze otwarte - powiek nie przymykaj więc wcale. Wsłuchaj się w Siebie dokładnie - bardzo dokładnie, niech Ci nic nie umknie. Szczerość ze Sobą tu będzie istotna - nie oszukuj więc Siebie. Mów wszystko do końca - fragmenty same też kłamstwem będą. Nie myśl, że może coś dla Ciebie, gdy z Tobą się kłóci całym. Ostrożny bądź przy tym bardzo - usiądź i czasem odczekaj dwie chwile, a jeśli będzie trzeba to i krok w tył zrób nawet. Gdy wchodzić gdzieś będziesz, uważaj by gdzie indziej nie brakło Cię zupełnie. Umiar znaj dobrze - równowagę w ten sposób zachowuj. Nie ograniczaj Się jednak wbrew sobie. Gdy chęć poczujesz, blisko podejdź - bardzo blisko. Nie tak jednak byś nie mógł odejść. Szukaj miejsca tego. Pytaj czy "to już?", czy "jeszcze?", czy "to Ty?" czy "kto inny już może?". Pytaj cały czas - bez przerwy. I śmiej się wtedy, że pytać musisz. Nie bój się przyznać. Oddychaj.
18.04.2008 :: 00:21 Komentuj (3)
Bo ja codziennie pogardę staram się zastąpić pokorą, a złość spokojem. W dalszym ciągu dużo przy tym narzekam. Grymaszę, marudzę, stękam i przeklinam. Ale nie odchodzę od niczego. Nie zniosłabym chyba chwili, w której usprawiedliwiać miałabym to sobie później.
Nie wiem co będzie jutro - naprawdę nie wiem. Ale ja chyba nie specjalnie martwię się jutrem. Chyba naprawdę "dosyć ma dzień swoich trosk". Zresztą - szczyt mnie tu nie buduje, a wspinaczka sama.
L.L
Człowiek jest moją inspiracją, zauroczona mądrością i inteligencją.
Nic poza. Przecież to wychodzi za moją granicę.
19.04.2008 :: 14:13 Komentuj (6)
Krystyna Janda- Na zakręcie. - i wszystko jasne.
21.04.2008 :: 16:11 Komentuj (5)
Piękny, słoneczny dzień:)
Wzięłam 3 dni wolnego ahh należy mi się.
W końcu będę miała czas na przyjemności.
Zaczynają, a raczej już zaczęły się spotkania teatralne:))
Muszę je zobaczyć!
To taka szybka notka;P
Obiad i wybywam :))
Jednak 'zakręt' utrzymany...
Na długo chyba.
23.04.2008 :: 21:14 Komentuj (17)
I jak tu nie myśleć źle o mężczyznach?
Siedząc sobie w pracy, grając w karty z moją Ann, znudzone lekko codzienną sytuacją nagle ożyłyśmy jakbyśmy co najmniej dostały darmowe bilety na off festiwal czy chociaż na piątkowy koncert w jazzie...
Dostałam sms'a. Z propozycją pomocy finansowej... nie znam numeru.
Zapytałam kim jest itp... Rozmowa się rozwinęła. Okazało się, że jest mężczyzną- żonatym.;/ Pisał mi, że jestem piękna i inteligentna ogółem komplementy. W sumie po tej sms'owej rozmowie wynika z tego, że jeśli naprawdę brak mi kasy, to mogę mieć romans z jakimś żonatym facetem, a moje problemy znikną... !
Czy oni wszyscy są tacy pojebani?!?!?! Jestem w totalnym szoku! A na dodatek prosi o dyskrecję! Dalej nie wiem kim jest. Co ja mam zrobić? Pisać z nim i spotkać się, a później iść do jego żony? Czy po prostu urwać kontakt? Skąd ma mój numer telefonu (tak mało osób go ma), a na dodatek go znam. Cholera! Musi mnie znać skoro wie, że jestem w totalnym finansowym dołku.
I jak tu oceniać mężczyzn dobrze? Jeśli na swojej drodze spotykasz samych głupków traktujących życie jak jedną wielką zabawę!
Owszem. Są wyjątki. Jeden wyjątek. Tak. Szkoda, że zaręczony...
Jak widać nie dla mnie, on.
A mogło być tak pięknie, a mogłam być taka szczęśliwa u jego boku.
Traktował mnie jak księżniczkę, liczył się z moim zdanie, to ja byłam najważniejsza, kochał za wszystko, nawet moje wady kochał.
Wtedy go nie chciałam.
Głupia.!
24.04.2008 :: 21:10 Komentuj (12)
Mam ich dość.
Wszystkich.
Tej mojej beznadziejnej pracy też.
Alergii, która mi dokucza od 2 dni.
Braku kasy.(to już totalnie mnie dobija)
Ale lubię oszukiwać siebie.
Przecież jest dobrze, prawda? :)
Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue
30.04.2008 :: 00:11 Komentuj (5)
czasem tak bywa, że wraca się do stanu normalności.
nigdy nie pisałam notek na trzeźwo.
teraz też tak jest.
żyję kolejnym dniem.
zero problemów. dałam sobie radę ze wszystkim...
jednak brakuje mi czegoś..
głupie to.